Potrzeba edukacji jest wyższą potrzebą – ponieważ prowadzi do zrozumienia, a wszelki błąd bierze się z jego braku, gdzie jest zrozumienie – braku nie ma.

Celem naszego nauczania jest przybliżenie prawdziwego znaczenia przebaczenia i jego prawidłowego zrozumienia.
Dobrze zrozumiane i stosowane odmieni twoje Życie.

Forma w jakiej Prawda jest przekazywana i doświadczana jako bogactwo, jest dostosowana do możliwości przyswajania sobie materiału przez uczniów; i w głównej mierze zależy od chęci uczącego się.

Wstęp.
Cała nauka, nasz światopogląd, z którego każdy z nas czerpie przejawia się w naszej świadomości na różne sposoby. Generalizując te słowa, można powiedzieć, że jesteś tym, czym wierzysz, że jesteś. To zaś w co wierzysz przedstawia się tobie w przekonaniach, które przejawiają się w twoich myślach, które uzewnętrzniają się w twoim życiu. Stąd droga bierze swój początek i tu może zaowocować zmianą lub pozostać niezmieniona.

Głębokie zrozumienie przekracza granice umysłu racjonalnego i daleko wykracza poza ramy ludzkiego postrzegania. Nauka ta, łącząca się bezgranicznie z wiarą i zaufaniem owocuje pokojem wewnętrznym i „brakiem braku”, gdzie jesteś pełen, w całości z doskonałością. Droga obejmująca sobą czas, który przeznaczasz na naukę jest tylko symptomem rozpoznania tego, co jest ważne; a wszelkie środki potrzebne tobie do przebudzenia masz już dostępne w zasięgu swojej woli. Ty decydujesz. Jednak do tego, co ukryte jest za symbolem słowa „ty” musisz dotrzeć, uświadamiając sobie wszelkie złudzenia i swoją dotychczasową wiarę w nie.
Przechodząc przez złudzenie umysłu nieświadomego, w swoim tempie doświadczysz Tego czym Jesteś.

Po drodze dostaniesz wszystko, czego potrzebujesz. Do tej pory niech wiara i zaufanie będą twoim przewodnikiem i przyjacielem, zostanie ci powiedziane wszystko, co potrzebujesz wiedzieć. Naucz się słuchać; i działać!. Zaufaj prowadzeniu, otwórz się na szczęście i radość, która nie ma przeciwieństwa.

Poprzez naukę rozpoznasz wszelkie uniki, ucieczki, lęk, opór i wszelkie inne złudne przeszkody, których ego będzie używać, aby ciebie oszukać. Jego celem jest zachować jego pozorną stałość, jego status qvo. Ono nie chce twego szczęścia, w zamian oferując ci przemijające świecidełka i złudzenie nadziei, że gdzieś, kiedyś odnajdziesz to, czego szukasz.

Prawda jest. Środki prowadzące do Niej są do Twojej dyspozycji. Aby się przebudzić, musisz rozpoznać Kim Jesteś i Kim Są Twoi Bracia, albowiem nikt nie posiada szczególnych zdolności, jakie nie byłyby dostępne dla każdego. Niczego, co prawdziwe nie używa się , by oszukiwać.

Lekcje.

Lekcje przekazywane są poprzez otwarte nauczanie w różnych formach.
Pobieranie ich jest naturalnie dowolne i dobrowolne.
Ta forma nauczania nie jest jedyną; pamiętaj, że zawsze to, co wybierasz wynika z twojej Woli, a Ta jest tak wolna jak Bóg.

Możesz sie ze mną skontaktować osobiście:

jacekbarda@gmail.com

Możemy nauczać pośrednio lub bezpośrednio.



Przebaczenie.pl fundacja

Możesz również finansowo wesprzeć nasz cel:
Przebaczenie.pl Nauka i Jego prawdziwy Cel.

Fundacja nr konta:

83 1020 5558 0000 8602 3156 4194


Za wsparcie dziękujemy.
Lekcja 1

Każdy dobry psycholog powie Ci, że wina domaga się kary. Dzieje się to na poziomie podświadomym(czyli na poziomie nieświadomości), co oznacza nic innego, że Twoja świadomość zawiera to w sobie, lecz Ty nie zdajesz sobie z tego sprawy – a ponieważ nie zdajesz sobie z tego sprawy – nie wiesz, że możesz coś z tym zrobić. Jednak nie musisz być psychologiem, żeby to wiedzieć.

Do niedawna była to wiedza zarezerwowana dla pewnej grupy osób. Teraz jest to wiedza powszechna, jednak z „natłoku innych obowiązków” (do czego wrócimy) niekoniecznie musisz być tym zainteresowany. Ale pamiętaj jedno, że wiedza, a jej użycie – czyli wprowadzenie w życie to dwie różne sprawy. Możesz wiedzieć, ale z tego nie skorzystać – to nic innego, jak mieć „chleb powszedni”, ale pozostać głodnym.

Ignorancja pochodzi od ego i jest jego domeną – ego to nic innego jak myśl - idea napawająca lękiem. Ponieważ Ty jesteś godny być całkowicie wolny od lęku – możesz rozpoznać tę idee i wtedy – całkiem świadomie podjąć decyzję – czy jest Tobie potrzebna, czy nie. To jest Twoja jedyna odpowiedzialność – droga do Wolności – kwestia tego: czy chcesz być wolnym, czy nie.


Lekcja 2 Grzech, a błąd.

Błędem jest myśleć o grzechu - i podkreślam to: JEST TU MOWA O KAŻDYM GRZECHU,włączając w to tzw „GRZECH ŚMIERTELNY”. – jako o czymś, nad czym nie masz władzy. Jednocześnie zdaje sobie sprawę, że wymaga to wyjaśnienia, zwłaszcza w kraju powszechnie uważanym za chrześcijański. Ale po kolei – możesz się zadławić mając zamiar połknąć dużą cebulę od razu, jednak, kiedy będziesz obierał ją warstwa po warstwie, będziesz ze smakiem mógł ją skonsumować w sałatce z pomidorem.

Wróćmy w naszym rozumowaniu do kwestii podświadomości, gdzie to, czego się nauczyłeś funkcjonuje, bez twojej świadomości i nawet jeśli tego nie chcesz – zawiaduje tym, co uzewnętrznia się w Twoim życiu. Oczywiście Twoja podświadomość zawiera –powiedzmy to sobie otwarcie – wszystko. Nie tylko każdy moment z każdej przeżytej przez Ciebie chwili przeszłości, lecz o wiele więcej; i użyję tu świadomie jeszcze raz słowa wszystko.

To jest Twoje pamiętanie Świadome. Ego, jako Twoje własne ograniczenie dopuszcza do Twojej teraźniejszej świadomości wybiórcze pamiętanie, co powoduje wybiórcze postrzeganie (projekcja) jako przejaw Twojego własnego ograniczenia; a ponieważ nie lubisz Siebie jako ograniczonego (Bo nie Jesteś ograniczony) próbujesz - i niestety udaje się to Tobie – ukarać się za to, co (wydaje Ci się) uczyniłeś. Jeszcze raz: w swoim nie pamiętaniu tego czym Jesteś próbujesz się ukarać, za swoje własne ograniczenie.

Jednak aby to móc „czynić” musisz zapomnieć To, czym Jesteś i wprowadzić na to miejsce coś, czym nie jesteś, jednak z czym się asocjujesz (identyfikujesz) całkowicie. Pierwszym krokiem powrotu jest zdanie sobie sprawy, że wyparłeś z siebie Twoją własną Tożsamość, poprzez prostą kwestię którą można określić po prostu jako – nie pamiętanie, albo inaczej jako – brak pamięci. Na to miejsce i na Swoje własne życzenie uczyniłeś ego, ponieważ czując przerażającą pustkę w sobie musiałeś ją czymś wypełnić, a ponieważ wyparłeś się swojej Pełnej, Doskonałej Tożsamości nie mogłeś już Stwarzać Tego, co Doskonałe, mogłeś tylko uczynić tego przeciwieństwo – nazwijmy to w celach nauki – dualizmem.

Nie utraciłeś nic ze Swojej Mocy, jednak odwróciłeś się od Niej i bardzo się tego przestraszyłeś, ponieważ zdałeś sobie z tego sprawę, że bez Niej – Twojej prawdziwej Mocy jesteś niczym i nie możesz już Stwarzać niczego Prawdziwego. W tym momencie musimy podnieść temat wiary. Wiara nieodłącznie jest związana z zaufaniem. Niewiara nie jest brakiem wiary – jest wiarą w nic. W naszym uczeniu znów dochodzimy do tego samego punktu (momentu) – Twojej decyzji. Kwestia jest bardzo prosta – czy chcesz, żeby w drodze powrotnej towarzyszyło Ci ego, które do tej pory prowadziło Ciebie do nikąd; - czy chcesz Prowadzenia Tego, Który pomoże ci obrać cebulę tak, abyś się nie zadławił?

Jasnym jest, że wybór jest pozorny. Jednak dla Ciebie oznacza to Wszystko lub nic.

Prowadzenie Przewodnika poprowadzi Ciebie przez meandry ego (czas, przestrzeń; jedno złudzenie) do Domu – Twojej prawdziwej Tożsamości. Niejednokrotnie możesz zwątpić, jednak Ten Który Ciebie Prowadzi Pamięta w chwili zwątpienia za Ciebie i dla Ciebie, pomaga Ci się podnieść, do momentu, kiedy Rozpoznasz, że między Wami nie ma żadnej różnicy.


Lekcja 3. Kwestia nauczania.

Naucz się nauczać. Głównym uczącym się w Twoim życiu jesteś Ty. Twoi bracia są Twoimi pomocnikami. Z całym poważaniem dla Ciebie nauczycielu – w swojej głębokiej rewersji wiesz, że po latach studiów i wieloletniej praktyce możesz (!) nie nauczyć się niczego. Wszystkie sygnały, które wysyłają Tobie Twoi Bracia (uczniowie) są reinterpretowane przez ego i w ten sposób zanieczyszczone docierają do twojej tymczasowej świadomości.

Nie jest nienormalnym opór który czujesz, kiedy twój uczeń opiera się temu, co chcesz go nauczyć. System tak działa, jednak wiesz o tym i to wiesz o tym doskonale, że można inaczej.

Począwszy od narodzin, poprzez całe życie, do późnej starości; każdy chodzący po tej ziemi ma wybór. Jeżeli Ty wybierasz inaczej, on także ma to samo prawo wyboru i w danym momencie może wybrać po swojemu. Kiedy próbujesz zmienić coś, kiedy on tego nie chce jasnym jest, że jego opór może wywołać atak, ponieważ pochodzi ze strachu, a strach jest domeną ego – bo boi się zmiany.

Jedynym co może zmienić jest Miłość, lecz Miłość nie działa poprzez gwałt. Ona Pozwala ponieważ Rozumie. Nie można Ciebie skrzywdzić; to, co krzywdzi i/lub może być skrzywdzone to tylko złudzenie, nie rozpoznane ponieważ nie rozumie. Edukacja Kochanie, edukacja poprzez Miłość i zrozumienie niezrozumienia.

Tak to jest paradoks, jednak po tym jak poznasz początek, pozorny koniec również zostanie po prostu zrozumiany. Lekarzu, nauczycielu, terapeuto ulecz siebie sam!

Wyobraź sobie, że jesteś w otwartej bibliotece i masz wolny wybór. Nie jesteś sam. Twoi bracia również mają wolny wybór – ich prawem jest wybrać inną książkę, jednak poprzez Twój wybór podążania z Prawdą zaczynasz postrzegać (ich) inaczej, poprzez ich dotychczasowe ciało, ich wybór i czyny zaczynasz dostrzegać coś, co było do tej pory ukryte; a dlatego, i ponieważ bałeś się Tego zamknąłeś na chwilę swoje oczy.


Lekcja 4 Lekcje Miłości.

Jasnym jest, że nikt nie każe Ci walnąć wszystko, co masz i … pójść w nieznane. Absolutnie nie, choć nic się nie stanie jeśli zewnętrzne zmiany pojawią się od razu.

Najlepszym krokiem jest nauka Miłości. Po prostu pozwól Jej być. Nie ma nic dziwnego, w tym co czujesz, bo Miłość wypełnia po brzegi, a nic jest niczym; z jedną tylko uwagą – możesz jeszcze nie zdawać sobie sprawy jakiej konstelacji dotyczą twoje kroki. Decyzja ta wpływa na wszystko, co widzisz, czujesz, jak również na wszystko, co nie widzisz i o czym zaczynasz sobie przypominać, a brzegi zaczynają znikać.

Nie ma przypadków w zbawieniu, droga, którą podążasz jest zawsze Twoim wyborem, od tej pory może być to wybór świadomy! To, co możesz już teraz zrobić, zależy tylko od Ciebie. Tu zaczyna się ścieżka, która musi przerodzić się w prostą drogę o doskonale widocznym celu. Piszący te słowa nie jest od tego, aby zrobić cokolwiek za Ciebie, jak również nie jest od tego by Tobie coś sugerować. Masz w sobie intuicje, wewnętrznego Przewodnika, który pamięta dla Ciebie, Jego pytaj, o wszystko, On wie.

Możemy jednak wspólnie się nauczyć jak słuchać i jak słyszeć, przy okazji czyszcząc po kolei wszystkie swoje związki, rozpoznając Czym Są. Lekcje są dostępne dla wszystkich lecz czasami musisz zacząć od tego, co jest najbliżej, w dosłownym rozpoznaniu, że teraz nie widzisz i nie słyszysz. Choroba jest powszechna i naturalnym jest Twoja chęć uzdrowienia Twojego wszechświata, by mogło tam zagościć To, w czym nie ma braku, pozornej zmiany i wątpliwości.

Lekcje te musi przejść każdy, tak jak przeszedł je Ten, o którym myślisz, a który jest niesłusznie wywyższany. Jednak jak najbardziej należy Mu się szacunek i zaufanie, podobnie jak każdemu, kto ukończył lekcje, albowiem nie jest inny – Jest taki sam. Przechodząc od ogółu do szczegółu, pamiętając o Celu – przybliżę Tobie parę lekcji, które będą przydatne, mimo, że możesz ich jeszcze nie do końca rozumieć. Bądź spokojny, wynik jest tak pewny jak Bóg. Pamiętaj, że nikt i nic Cię do niczego nie zmusza – czas i przestrzeń jest Twoim wymysłem, jak również każda kotwica, choćby wydawała się najsłodsza. Tak więc jeśli jest Tobie po drodze – czuj się zaproszony.


Lekcja 5 Dostępność lekcji.

Lekcje dostępne są dla Ciebie zawsze i wszędzie. Ponieważ ich Źródło nie jest zewnętrzne, lecz wewnętrzne. Nosisz je w sobie, one tylko Czekaja na swoje w Tobie dostrzeżenie. Nie są trudne, są naturalne i przychodzą naturalnie, kiedy tylko jesteś na nie gotów, a jesteś na nie gotów w momencie, kiedy przestałeś już wierzyć ego. Jest to jedyny warunek, lecz niezbędny do Słyszenia. Może ono (Słyszenie) być użyte jedynie w Jego własnym celu, czyli nauczania. W Nim i poprzez Niego wszystko jest możliwe, jednak nie dla użytków ego i jego celu.

Unosisz się wysoko w rozpoznaniu, że jego cele nigdy nie przyniosły Ci chwały i naturalnym jest zaprzestanie karmienia go, jego pożywką – lękiem. Każda, Powiadam, każda myśl, jako to, co uczyniłeś powinna być oddana oczyszczeniu. Wtedy przestaje ranić, a zaczyna być tym, czym jest – promieniem Miłości i Błogosławieństwa. Nie musisz nic nikomu udowadniać, bo nie musisz już udawać, - grać roli. Postrzegasz ją, lecz się z nią nie utożsamiasz, nastąpiło psychiczne uwolnienie, a Twa Moc daleko przekracza Twoje Jej pojęcie, ponieważ pochodzi od Tego, który Jest.

Już nie musisz udawać, odpowiedziałeś sobie zaufaniem i konsekwencją w wierze i ufności, że wystarczy tak mało, aby otrzymać wszystko, to jest dobre i naturalne. Lekcje są wszędzie. Już ukończone. Każda chwila Jawi się jako otwarta, na dopuszczenie Tego, który wie, co zrobić, gdzie iść, co począć. Nie pytaj tego, który nie wie, bo wrócisz tam, skąd ledwo co uszedłeś. Nie chcesz tam wracać.

Przebaczaj wszelki nacisk – ten zewnętrzny i ten wewnętrzny - oba pochodzą od ego. To, co Jest nie ma nic wspólnego z naciskiem, wypełnia wszystko, co w swoim nie rozpoznaniu do tej pory przeoczyłeś. Twoje wszystkie problemy zostały już rozwiązane, mimo, że tego jeszcze nie rozpoznajesz, bo musisz jeszcze mrużyć swoje oczy przed Światłem. Jednak już doskonale wiesz, że Ono nie oślepia. W przebłyskach dochodzi do Ciebie Jego Ciepło, Aksamit, nie z tej ziemi. Pustka mija, w Prawdzie nigdy jej nie było.

Lekcja 6 Poza tabu.

Nie ma żadnej tajemnicy. Pozostaje jedynie do rozpoznania, że obszary Twojej świadomości – te, które do tej pory były zapomniane poprzez Twoje ich wyparcie, które wynikło z lęku przed winą, a co za tym idzie – karą, o której pomyślałeś, że sam sobie nałożysz, aby złagodzić gniew Boży-, są Twoją Tożsamością bezgraniczną i wiecznie twórczą. Musisz zrozumieć swoją niewinność, jednak nie tą, którą zajmuje się ludzkie, ograniczone osądzanie; a tą którą mówi do Ciebie Prawda, tą Która Jest Twoja.

Oczywiście w tym nauczaniu możesz rozpoznać wpływ Kursu Cudów i Jego Źródło. Cała nauka około kursowa prowadzi studentów ku Temu Samemu Celowi, poczynając od najbliższych Kursowi opracowań dr Kennetha Wapnicka, Garego Renarda, pamiętając również o naszych krajowych uczniach i nauczycielach. Jednak to nie wszystko – nie sposób wymienić różnych form nauczania, bo nie ma przypadków w zbawieniu – możesz trafić (lub już trafiłeś) na swojej drodze na takie nauki jak „The Work” Byron Katie, czy „Radykalne wybaczanie” Colina Tippinga.

„Rozpoznasz ich po owocach” – głównym celem jest usunięcie blokad obecności Miłości, a środkiem jest podważenie każdego Twojego przekonania – nie poprzez jego negację, lecz przez poddanie go w wątpliwość (na początek choćby tylko chwilową) – poprzez zadanie prostego pytania: „czy to prawda?”. Jest to początek zaufania, kiedy zaczynasz widzieć na wskroś poprzez wypaczenia Miłości – jej blokady, które do tej pory były dla Ciebie ukryte.

Ignorancja rozpoznania nie wypływa z głupoty, lecz z przemożnego lęku (to jest ten sam lęk, który wywołuje paraliż w koszmarach), tak więc nie próbuj wciskać komuś Prawdy na siłę – nie jest na to gotowy, a takie próby mogą się odwrócić przeciw Tobie. Ważne jest, że Ty się budzisz; a Twoje nauczanie (nauczasz przez cały czas) równie dobrze wpłynie na innych, choćby poprzez przykład. Na przykład w momencie, kiedy twoja automatyczna do tej pory reakcja obrony poprzez atak - zmieni się w zrozumienie i przebaczenie.

Twoja chęć zmiany – nauki wypływa z Twojej naturalnej tęsknoty. Jest to powszechne, jednak niektórzy tego nie rozpoznają w ten sposób i próbują odnaleźć Prawdę brnąc głębiej w złudzenia. Najlepiej pomożesz im poprzez rozluźnienie więzów, które do tej pory Ciebie ograniczały, ponieważ rozluźnienie Twoich więzów pokaże im drogę – radość i szczęście jest naturalne i zaraźliwe w dobrym tego słowa znaczeniu. Może być, że zaczną Cię pytać – gdzie jest źródło twojej zmiany?. Otwórz się na Ten Kurs, Zaufaj.

Nie robisz tego, by przewodzić kłamstwu; lecz by pozwolić Jemu iść z Tobą przed Tobą. W zrozumieniu , że chcesz być Taki jak On i Jesteś, choć jeszcze sobie tego nie uprzytamniasz. Stare nauki przez chwilę jeszcze przewodzą Twemu zrozumieniu, lecz dostrzegasz brak w nich treści, bo ukazały Ci swą pustą formę. Jesteś gotów Widzieć. Jesteś gotów Widzieć inaczej.

Zostaw To, co czeka na Ciebie w Twojej Doskonałości; zajmij się tym, co jest teraz dla Ciebie ważne, obdaruj się chwilą, którą od tej pory oddzielałeś się od Niego. Oddziel tę chwilę w doskonałym zrozumieniu celu jej innego przeznaczenia. Naucz się podejmować inną, od tej pory nie automatyczną decyzję. Odpoczynek przychodzi z przebudzenia, nie ze spania; Chwała Tobie Dziecko Boże.

Lekcja 7 Żywa nauka.
Zostawmy przez chwilę samooszukiwanie się, ponieważ nie musimy przed sobą nic ukrywać. Słowa Chrystusa są proste w swym przekazie:

„Miłość jest wolnością. Szukanie jej poprzez oddawanie się w niewolę jest oddzielaniem siebie od niej. W imię Miłości Boga, nie szukaj dłużej zjednoczenia w oddzieleniu, ani wolności w niewoli! Tak jak będziesz uwalniać, tak zostaniesz uwolniony. Nie zapominaj o tym, bo inaczej Miłość nie będzie w stanie ciebie odnaleźć i pocieszyć.”

Pochylmy się więc na chwilę nad Źródłem i spójrzmy, co ono przekazuje na temat przejścia:

„Widzisz taki świat, jaki cenisz. Po tej stronie mostu widzisz świat oddzielnych ciał, które zmierzają do łączenia się w oddzielnych związkach i stawania się jednością poprzez stratę. Kiedy dwie osoby usiłują stać się jednością, starają się zmniejszyć swą wielkość. Każda z nich chciałaby zaprzeczyć swej mocy, ponieważ oddzielny związek odłącza od siebie wszechświat. Na zewnątrz pozostawia się znacznie więcej, niż się przyjmuje, bo na zewnątrz pozostawia się Boga, a do wewnątrz nie przyjmuje się nic. Gdyby choć jeden taki związek został utworzony w doskonałej wierze, wówczas zagościłby w nim cały wszechświat. Ale szczególny związek, który ego usiłuje utworzyć, nie zawiera nawet jednej pełnej osoby. Ego chce tylko części tej osoby, dostrzegając tylko tę cześć i nic ponadto.

Zupełnie inaczej jest po drugiej stronie mostu! Przez pewien czas ciało jest jeszcze widziane, ale nie wyłącznie samo ciało, tak jak na tym świecie. Mała iskierka, która mieści w sobie Wielkie Promienie, jest również widoczna i nie można jej długo ograniczać do małości. Kiedy już przekroczysz ten most, wartość ciała tak bardzo się w twym widzeniu obniży, że nie będziesz już odczuwał żadnej potrzeby, by ją powiększać. Albowiem uświadomisz sobie wtedy, że jedyną wartością ciała jest to, że umożliwia ono przyprowadzenie do tego mostu twych braci wraz z tobą, abyście razem zostali tam uwolnieni.

Sam most jest niczym więcej, jak tylko etapem przejściowym w zmianie perspektywy widzenia rzeczywistości. Po tej stronie, wszystko co widzisz jest rażąco zniekształcone i postrzegane w niewłaściwych proporcjach. To, co małe i bez znaczenia, jest wyolbrzymiane, a to, co silne i pełne mocy, jest ograniczane do małości. Podczas tego etapu przejściowego następuje okres zamieszania i zamętu, w którym może wystąpić poczucie dezorientacji. Lecz nie bój się tej dezorientacji, albowiem oznacza ona jedynie, że wykazałeś chęć, by przestać się trzymać zniekształconego układu odniesienia, który wydawał się utrzymywać twój świat. Ten układ odniesienia jest zbudowany wokół szczególnego związku. Bez tej iluzji nie mógłby istnieć żaden sens, którego byś mógł się tu doszukiwać.

Nie bój się, że będziesz nagle uniesiony, a następnie ciśnięty w rzeczywistość. Czas jest życzliwy i jeśli używasz go w imieniu rzeczywistości, będzie łagodnie dotrzymywał ci kroku podczas tego etapu przejściowego. Pośpiech jest tylko potrzebny do tego, by wyrwać twój umysł z ustalonego położenia, które on tu zajmuje. To nie pozostawi cię bezdomnym i bez układu odniesienia. Okres dezorientacji, który poprzedza faktyczne przejście przez ów most, jest o wiele krótszy od czasu, jaki zabrało ci tak mocne osadzenie twego umysłu w iluzjach. Opóźnianie będzie ranić cię teraz bardziej niż przedtem tylko dlatego, że zdajesz sobie sprawę z tego, iż jest to opóźnianie, i że ucieczka przed bólem jest naprawdę możliwa. Zamiast rozpaczy znajdź raczej nadzieję i pociechę w tym, że nie mógłbyś już dłużej tu, na tym świecie, odnajdywać w żadnym szczególnym związku nawet iluzji miłości. Albowiem już nie jesteś całkiem obłąkany i wkrótce byś rozpoznał w sobie poczucie winy z powodu zdradzenia samego siebie, widząc je takim, jakim ono jest.”

Nauczyciel nie przebiera w słowach, ponieważ Wie, że uczeń jest gotowy; i żeby zaoszczędzić bólu jemu i jego braciom wyznacza prostą i zrozumiałą drogę. Podczas studiowania tekstu, jeżeli jesteś wystarczająco uważny – możesz zauważyć opór i niezrozumienie – wszystko to pochodzi od ego i jest do przebaczenia. Droga ta Jest Zaufaniem, a uważności będziemy się uczyć także w każdej następnej lekcji.
Wielkie dzięki, tu znajdziesz oryginał:

http://www.akohard.kk.e-wro.pl/Kurs_cudow/Ksiazka.html

Wszelkie prawa udostępnione! Kopiowanie, powielanie i rozpowszechnianie niniejszego tłumaczenia (Kursu Cudów) jest dozwolone, a nawet mile widziane.
Tytuł oryginału A COURSE IN MIRACLES TEXT Pierwsze wydanie oryginału „Kursu cudów” jest domeną publiczną od dnia 27 kwietnia 2004 roku. zgodnie z prawomocnym orzeczeniem amerykańskiego sądu. Niniejsze tłumaczenie ukończono w czerwcu 2007 roku. Ostatnie zmiany i poprawki wprowadzono w lipcu 2008 roku. Tłumaczył Romuald Lipu-Akohard.


Lekcja 8 Nazwij wszystko po imieniu.

Teraz, kiedy nazwaliśmy wszystko po imieniu, naturalnym i wskazanym będzie Twoje czerpanie u Źródła. Nic, nie zastąpi Miłości; tak jak ścieżki poboczne nie zastąpią drogi. Studiowanie Kursu jest niezbędne, tak jak niezbędnym jest koniec samooszukiwania się. Dobrym jest również zrozumienie Jego nauk tak jak mają być zrozumiane, a nie tak, jak ego chciałoby (i zrobi wszystko) by przebaczenie zostało zrozumiane w ten sposób, jak błędnie funkcjonuje do tej pory.

Wszechświat ego jest wszechświatem dualizmu – pozornie osobnych i pozornie żyjących rzeczy, których zadaniem jest oszukiwaniem Siebie, że za nimi jest ukryte coś co w Niebie nie istnieje – koniec, czyli śmierć. Tak samo jak śmierć Boga, tak samo Twoja jest niemożliwa, dlatego musiałeś sobie wymyślić teatr, gdzie Twoje sekretne życzenie mogło się spełnić. A, że poza Tobą nic nie ma w swym odwróceniu sam musiałeś wejść – „ożywić” wszystkich aktorów, aby móc ich pozornie unicestwić, tylko po to by w swym szaleństwie udowodnić sobie, że jesteś silniejszy lub inny od Boga.

Ego powie – brednie. W ten sposób udawało mu się podstępem, pokusą, pozorną siłą, gwałtem i morderstwem wypaczać nauki Chrystusa, że Syn Boży jest inny i osobny od Swego Ojca; że Przyczyna i Skutek nie są Jednym.

Nauki Kursu są swoistym przyspieszaczem, łącząc zaawansowaną psychologię z metafizyką (duchowościa), która koryguje dualizm wypaczeń i niezrozumienia zawarty w Biblii i w Twoim życiu, ustala Jedność Jego nauk. Nie jest niczym dziwnym, że możesz odczuwać niesmak, kiedy podświadomie zauważasz jak „daleko” odszedłeś od Prawdy – słuchając w tej chwili podszeptów ego – jego przekonań-programów funkcjonujących jeszcze w Twoim umyśle.

Nie jest dziwnym obecne: lęk i zaniepokojenie, jednak Ty nie masz nic wspólnego z lękiem i niepokojem; ego ma i chce, abyś Ty był od nich zależny również. Musi nastąpić podział; zrozumiałym jest, że masz już dość niezrozumienia, bycia ofiarą i udawania czegoś, czym nie Jesteś.


Lekcja 9 Prawda, Droga i Cel to Jedno.

Niczym zaskakującym jest pierwsza zasada Kursu: Nie ma stopni, ani trudności w cudach. Na tym etapie nie jesteś w stanie zrozumieć jak one działają; lecz działają i tak jak mogły zmienić kiedyś postrzeganie-projekcje widzianą przez ciała, tak mogą zmienić i teraz. Nie jest to jednak celem cudów, aby cokolwiek komukolwiek udowadniać. Jednak są po to, abyś wiedział, że nie Jesteś sam. Są używane wtedy, Kiedy są niezbędne, żeby ułatwić Ci przejście; nigdy w celach egocentrycznych; i dla tego nie mogą być oddane w Twoje ręce.

Najpierw musi nastąpić Twoje oczyszczenie. I znów: nie mogę deprecjonować Twojej Mocy, bo rozumiesz to doskonale, że na własną prośbę się jej pozbawiłeś i w tym momencie obróciłbyś Moc cudów przeciwko Sobie, a one wtedy nie działają. Tak, pamiętasz naukę: prędzej wielbłąd przejdzie przez ucho igielne, niż „bogacz” (rogacz) przystąpi do Królestwa Niebieskiego.

Z drugiej strony wiesz doskonale i doświadczyłeś tego, tak jak każdy, że z perspektywy czasu patrząc uważnie cuda były używane przez Ciebie, kiedy byłeś na nie gotów – w momencie kiedy przebaczałeś, wiedząc, że „dane” złudzenie nie jest Tobie do niczego potrzebne.

Żadna Twoja potrzeba nie jest nie słyszana przez Ducha Świętego, jednak On postrzega inaczej – widzi całościowo (holistycznie). To co „nie jest Ci dawane” , a co sądzisz w swoim odwróceniu, że jest Tobie potrzebne – On wie, że nie jest Ci potrzebne; czym jednocześnie wykładniczo skraca czas, w którym nie musisz już cierpieć.

Twoja potrzeba – złudne pragnienie, zanieczyszczona przez ego działa dosłownie jak palący płomień świecy, który przyciąga ćmę – tylko po to, żeby ją usmażyć. I tylko poprzez Twoje dziecięce zachcianki ignorujesz naukę i deprecjonujesz Swą Siłę kierunkując nią niewłaściwie. Czas dorosnąć Skarbie.

Gdybyś konsekwentnie wykorzystał swą Moc, co niniejszym zaczynasz czynić, Twoje kroki byłyby spokojne, acz pewne i nie stanowiłoby żadnego problemu „przesunięcie góry”. On musi czuwać i czuwa nad Tobą (zresztą na Twoją) prośbę. Dlatego nie opieraj się jak krnąbrne, uparte dziecko, kiedy Starszy Brat spokojnie tłumaczy Ci, że ta zabawka nie jest Ci już do niczego potrzebna.

Przyspieszenie jest dla Ciebie, Mnie jest nie potrzebne, Bo Ja wiem, że Jesteśmy Jednym i robię wszystko, abyś tego jak najszybciej doświadczył, Ty tylko słuchaj, ucz się i nie przeszkadzaj. Kiedy będziesz gotowy – Będziesz Gotowy. Wiesz, że czas jest fikcją, tak więc dalej, w zaufaniu pozwól się prowadzić. Dobrze rozumujesz Kochanie.


Lekcja 10 Nic, czyli konstelacja ego.

Chaos, choroba umysłu – ego. Oprócz tego, że ego wszelkimi środkami chce się pozbyć tego, co mu nie pasuje i dopuszcza do Twojej świadomości tylko swoje dowody, istnieje mała aczkolwiek Prawdziwa cząstka Ciebie w tym świecie – Zdrowie Umysłu. Dlatego możesz odróżnić drogę donikąd od Drogi Zdrowia Umysłowego.

Poprzez postrzeganie holistyczne możesz widzieć tak jak Duch Święty. Jasnym jest że nie postrzegasz oczami ciała, lecz używasz do tego Oświeconego Umysłu, kiedy już błędne źródło winy i podświadomego lęku zostało rozpoznane – z radością przestajesz je podlewać Swoimi wypaczonymi pragnieniami. Widzisz więcej i inaczej. Zaznaczam tylko temat, by przybliżyć Cel; żadne słowa nie są adekwatne w Tego opisie. Wystarczy, żebyś wiedział teraz, że To Jest, opisane w Kursie jako Świat Rzeczywisty.

Dodam tylko, że żadne poszukiwanie zewnętrzne, i czekanie na „dobry układ gwiazd” nic nie da – chaos to chaos – bezsensowna oscylacja miedzy pozornym dobrem i pozornym złem. Nic więcej i nic mniej. Bez twojego Świadomego wyboru dalej możesz bezmyślnie oddawać się złudzeniom, myśląc, że masz na nie wpływ (zwłaszcza po pierwszych krokach czyszczenia Umysłu, kiedy zdawać ci się będzie, że złapałeś Boga za nogi) . Już dość, było o samooszukiwaniu się. Im szybciej to sobie przyswoisz, tym szybciej udasz się Tam, skąd pochodzisz i gdzie jest Twój Dom i Wieczne Źródło Istnienia.

Czasem, możliwe, że będziesz się cofał w powracającym przypływie swojej ego-głupoty, to normalne, aczkolwiek niekonieczne i bolesne. Cóż, Bóg nie ma nóg i nie sposób Go złapać. Lecz niekonieczne jest również egotyczne myślenie, o tym, co może być (co by było gdyby) … bo to jest podstawowe, błędne źródło Twojego samobiczowania się. Chodzi o myślenie o przyszłości w kategoriach powrotu do przeszłości, podczas którego, chcemy koniecznie wrócić, do tego, co było – nie rozpoznając w tym oszustwa wykorzystywanego przez ego.

Wierzę w Ciebie i wiem, że nie masz nic wspólnego z głupotą, po to właśnie idę z Toba, aby Cię wyzwolić, bo chwilowo potrzebujesz pomocy- nauki- prowadzenia. Właśnie dla tego, że Ty jeszcze czasami możesz zapominać. Konsekwentne słuchanie i skupienie uwagi, które do tej pory automatycznie (bezmyślnie) oddawałeś ego – musisz przekierować na konsekwentne słuchanie i skupienie uwagi na lekcje przebaczenia Ducha Świętego. On z radością zakomunikuje Tobie wszystko, na co w danym Mu świadomie momencie Jesteś gotów.


Lekcja 11 Lekcja przebaczenia.

Mimo, że ochoczo będziesz biegł z tymi naukami do innych, przeznaczone są przede wszystkim dla Ciebie. Posłuchajmy więc, co Nauczyciel ma do powiedzenia na temat prawdziwej empatii - podstawy wszystkich cudów:

Prawdziwa Empatia

Współodczuwanie czyli empatia nie oznacza połączenia się w cierpieniu, albowiem to właśnie musisz odrzucić, by ją zrozumieć. Jednoczenie się w cierpieniu wynika ze swoistej interpretacji empatii dokonanej przez ego i jest zawsze użyte do utworzenia szczególnego związku, w którym współuczestniczy się w cierpieniu. Zdolność współodczuwania jest bardzo użyteczna dla Ducha Świętego, pod warunkiem, że pozwolisz Mu użyć jej na Jego sposób. Ten Jego sposób zupełnie się różni od sposobu jej użycia przez ego. On nie rozumie cierpienia i chciałby nauczyć cię, że jest ono niezrozumiałe. Kiedy On nawiązuje kontakt poprzez ciebie, nie odnosi się poprzez twoje ego do innego ego. On nie łączy się w bólu, rozumiejąc, że uzdrowienie bólu nie jest dokonywane przez iluzoryczne próby utożsamiania się z nim i zmniejszania go przez współdzielenie iluzji.

Najbardziej bezspornym dowodem na to, że empatia, tak jak używa jej ego, jest destrukcyjna, jest fakt, że jest ona stosowana jedynie do pewnych typów problemów i pewnych ludzi. Ego wybiera te problemy i tych ludzi, a następnie łączy się z nimi. A nigdy nie łączy się z innego powodu niż umacnianie siebie. Utożsamiwszy się z tym, co myśli, że rozumie, ego widzi siebie i chciałoby powiększać siebie poprzez dzielenie się tym, co jest do niego podobne. Nie pomyl się jednak co do interpretacji tego manewru; ego zawsze posługuje się empatią aby osłabić, a osłabiać zawsze oznacza atakować. Ty nie wiesz, co oznacza współodczuwanie. Jednak tego możesz być pewien: zachowując spokój i pozwalając Duchowi Świętemu nawiązywać kontakty poprzez ciebie, będziesz zdolny do współdzielenia uczuć innych z dużą siłą i zyskasz na sile, a nie na słabości.

Twoją rolą jest jedynie to, byś pamiętał, że nie chcesz czerpać ze związku niczego, co cenisz. Postanawiasz go nie ranić ani też nie uzdrawiać na swój własny sposób. Nie wiesz czym jest uzdrawianie. Wszystko, czego nauczyłeś się o empatii, pochodzi z przeszłości. A nie istnieje nic z przeszłości, co chciałbyś współdzielić, bo nie ma nic z przeszłości, co chciałbyś zatrzymać. Nie używaj empatii po to, by czynić przeszłość rzeczywistą i w ten sposób ją zachować. Odsuń się łagodnie na bok i pozwól, by uzdrowienie dokonało się za ciebie. Utrzymuj tylko jedną myśl w swym umyśle i nie porzucaj jej, bez względu na to, jak bardzo możesz być kuszony, aby osądzać każdą sytuację i określać swoją reakcję przez jej osądzanie.

Skup swój umysł tylko na tym:
Nie jestem sam i nie chciałbym narzucać przeszłości mojemu Gościowi.
Zaprosiłem Go i On jest tutaj.
Nie muszę czynić niczego, oprócz tego, by nie przeszkadzać.

Prawdziwa empatia pochodzi od Tego, Który wie, czym ona jest. Nauczysz się Jego interpretacji współodczuwania, gdy pozwolisz Mu używać swojej zdolności do bycia silnym, a nie słabym. On ciebie nie opuści, lecz bądź pewien, że ty nie opuścisz Jego. Pokora jest siłą jedynie w tym sensie, że rozpoznanie i zaakceptowanie faktu, iż ty nie wiesz, jest rozpoznaniem i zaakceptowaniem faktu, że On na pewno wie. Nie jesteś pewien, że On wypełni swoją rolę, ponieważ ty nigdy jeszcze nie wypełniłeś całkowicie swojej roli. Nie możesz wiedzieć jak reagować na to, czego nie rozumiesz. Nie daj się temu skusić i nie ustępuj przed triumfalnym posługiwaniem się empatią przez ego, które czyni to dla swojej chwały.

Triumf słabości nie jest tym, co chciałbyś zaoferować swojemu bratu. A jednak nie rozpoznajesz żadnego innego zwycięstwa oprócz tego. To rozpoznanie nie jest wiedzą, a forma empatii, która chciałaby do tego doprowadzić, jest tak spaczona, że raczej więzi to, co mogłaby uwalniać. Nieodkupieni nie mogą dokonywać odkupienia, jednak mają swojego Odkupiciela. Nie próbuj Go nauczać. Ty jesteś uczniem, a On jest Nauczycielem. Nie pomyl swojej roli z Jego rolą, albowiem to nigdy nie przyniesie nikomu pokoju. Ofiaruj swoją empatię Jemu, albowiem to właśnie Jego postrzeganie i Jego siłę chciałbyś współdzielić. I pozwól by zaofiarował ci Swoją siłę i Swoje postrzeganie, aby współdzielić je z tobą.”

I siostra empatii – asertywność:

„Sens miłości jest utracony w każdym związku, który liczy na słabość, mając nadzieję, że w niej znajdzie miłość. Moc miłości nadaje jej sens i leży w sile Boga, która nad tą miłością się unosi i cicho ją błogosławi, otaczając ją uzdrawiającymi skrzydłami. Pozwól jej być i nie staraj się zastąpić jej swoim „cudem”. Powiedziałem, że jeśli jakiś brat prosi cię o coś nierozsądnego czy głupiego, to spełnij tę jego prośbę. Ale bądź przy tym pewien, że nie oznacza to robienia czegoś, co by zraniło ciebie lub jego, albowiem to, co rani jednego z was, rani też drugiego. Nierozważne czy głupie prośby są dlatego nierozważne i głupie, gdyż zawsze pozostają z czymś w sprzeczności, bo zawsze zawierają w sobie coś szczególnego i wyjątkowego. Tylko Duch Święty rozpoznaje zarówno głupie jak i rzeczywiste potrzeby. I nauczy cię, jak zaspokoić oba te rodzaje potrzeb, nie tracąc żadnej z nich.

Ty będziesz próbował zaspokajać je tylko potajemnie. I będziesz myślał, że spełniając jedną potrzebę, nie zagrażasz innym, ponieważ utrzymujesz je w oddzieleniu od siebie i w tajemnicy. To nie jest właściwy sposób, ponieważ nie prowadzi on do życia i do prawdy. Żadne potrzeby nie pozostaną dłużej nie spełnione, jeśli powierzysz je wszystkie Temu, Którego funkcją jest je zaspokajać. To jest Jego funkcja, a nie twoja. On nie będzie tych potrzeb zaspokajał potajemnie, gdyż chciałby współdzielić wszystko, co dajesz poprzez Niego. Właśnie dlatego On to daje. To, co dajesz poprzez Niego, przeznaczone jest dla całego Synostwa, a nie tylko dla jakiejś jego części. Pozostaw Mu Jego funkcję, albowiem On wypełni ją, jeśli tylko poprosisz Go, by zagościł w twych związkach i pobłogosławił je dla ciebie."

Doskonale zdaje sobie sprawę z różnic między naszym starym – źle nauczonym i źle działającym podejściem do tych tematów, a Prawidłowym – na nowo nauczonym, zrozumianym i dobrze działającym. Na tym polega zmiana, jeśli nic nie zmienisz – to nic nie zmienisz – pamiętasz to doskonale. Zostawiamy stare i jego błędny wynik; zaczynamy stosować nowe i mamy nowy, pożądany skutek.


Lekcja 12 Strach.

Cała ta bujda ze szklanka do połowy pustą, czy pełną jest jednym z elementów gry, podobnie jak efekt jo-jo. Szklanki nie ma. Jest tylko projekcją formy, w którą wlewamy swoją niepewność, tak, aby ukryć gorycz głęboko wypartej podświadomej winy; unikiem małego dziecka, niemogącego wydostać się ponad złudzenie, że do brzegów szklanki jest zbyt wysoko, a ścianki zbyt śliskie.

Uników jest trochę, ale przyczyna jedna. Zawsze. Strach.

Od lat powtarzane, błędne nauczanie, przekazywane z ojca, na syna; podparte bezsensownym stwierdzeniem o świętej tożsamości dualistycznego boga, który nie ma nic wspólnego z Miłością; wytworzonego przez popleczników ego i pod jego dyktando, do tej pory zbiera swoje żniwo.

Oko za oko i podobne bzdury …, przy naszym poziomie wykształcenia nie trzeba być alfą i omegą żeby stwierdzić, że „to” nie ma sensu. Właśnie dlatego, że nie musisz iść i przekonywać nikogo, mogąc uczyć się bezpośrednio ten Kurs jest tak uniwersalny. Jest wiele wspomagających nauk, a poza tym nikt nie stoi z toporem nad Tobą gotów pozbawić Cię głowy. Czasy inkwizycji minęły, a jeśli dalej w nią wierzysz, pamiętaj, że zawsze jej źródło jest wewnętrzne i tylko i wyłącznie swoja wiarą możesz włączyć lub wyłączyć winę, ze wszystkimi jej pozornymi konsekwencjami poczynając od błędnego lęku przed karzącym bogiem, przez wszystkie swoje paranoje, uzurpowane choroby, na pozornej śmierci ciała kończąc.

On nie zostawi Cię samemu, abyś dalej wierzył w takie bajki. Jeżeli chcesz używać magii – proszę bardzo, ale nie miej do nikogo pretensji, jeśli przestanie działać w najmniej oczekiwanym momencie. Chaos to chaos. Koniec. Kropka. Nie potrzebujesz już ani strachu, ani magii. Potrzebujesz edukacji popartej Prawdą i nikt poza Tobą nie jest w stanie podjąć za Ciebie tej decyzji, I nie podejmie. Odpowiedzialność za wolność Twoją i Twoich braci jest Twoim Atrybutem i Przywilejem. Możesz inaczej.


Lekcja 13 Miłość nie żywi żalu …

W odróżnieniu od strachu, który jest domeną ego – Miłość nie atakuje. Miłość jest , A Pokój jest jej Wiecznym Atrybutem. Nie atakuje, bo nie musi bronić. Jesteś dopóty Miłością dopóki zostawiasz wszelki osąd Temu, który Wie. Błogosławiąc swego brata nie popełniasz błędu. Szczere błogosławieństwo zawsze oddaje Chwałę jego Stwórcy ponieważ rozpoznaje Źródło przeoczając błąd. Nie umniejsza, a dodaje poszerzając; rozpoznaje Królestwo Niebieskie.

Miłość nieżywi żalu …

… dlatego spróbuj dziś zacząć się uczyć, jak patrzeć na wszystkie rzeczy z Miłością, należnym uznaniem i otwartą umysłowością.


Lekcja 14 Poza symbole.

Kocham Cię.

To tylko słowa, jednak jeśli wraz z tymi słowami łączę to, co czuję, jest to głębokie uczucie miłości. Jeżeli ta miłość, którą czuje teraz jest prawdziwa, to nie sposób, żeby kiedykolwiek była czymś innym. Jeżeli kiedykolwiek czuję do Ciebie coś innego, to nie jest to miłość. Sam sobie zaprzeczam. Jestem rozdarty i nawet o tym nie wiem.

Róża.

Daję Tobie kwiat, jako symbol swej miłości. Kwiat zwiędnie. Czy muszę Ci cokolwiek udowadniać?

„Początek.”

Przychodzimy na ten świat w bólu i poprzez ból, poczęci wcześniej w erotycznym akcie chwilowego złączenia ciał.

Jak czysta tablica, świat wpisuje nam wiele symbolicznych, wymyślonych przez siebie rzeczy. Opieram się temu, jednak jestem słaby (nie wiem dlaczego). Przez chwilę widzę złudzenie nadziei i staram się wypełnić je rzeczami z twego świata. Dojrzewam, zabawki przestają mnie bawić. Myślę, to koniec … przez chwilę ta myśl wydaje Ci się rzeczywista … koniec …

… i mogę skończyć swój marny żywot jako stetryczały, ciągle narzekający starzec, upierający się w swych wspomnieniach, jak to było nudno, trudno, brudno, ile oddałem w ofierze, oskarżając cały bogu ducha winny świat o nie spełnienie swoich marzeń, nie widząc ni cienia przyczyny w sobie, umieram w nieświadomości „nie” swoich przekonań.

… lub mogę spojrzeć na świat, a przede wszystkim na Swoje na jego temat przekonania; ich rezultaty, i przyczynę tego wszystkiego inaczej. TERAZ, kiedy jeszcze moja świadomość jest na tyle jasna i silna, by przestać dawać wciskać sobie kit. Oczywiście fizyczny wiek nie ma tu żadnego znaczenia, dlatego również nie ma znaczenia kiedy w moim myśleniu czuję potrzebę wydostać się z niego (starego myślenia), by na początek choć przez chwilę spojrzeć na tą „ rzeczywistość” i jej początek z zupełnie innej perspektywy.

Faktycznie, do tej pory było trudno, bo „cały świat” robił wszystko, bym pozostał ślepym i głuchym, bo dobrze tłumił wszelkie przebłyski wołania Wolności. Nie może być ono radykalnie zmienione, bo świat w swoim nauczaniu uczulił cię na wszelki radykalizm i cuda. Mógłbyś dostać wysypki, i szybciej sprzedałbyś je mediom, niż widział w nich normalność Twojej Mocy.

Tak więc przejdziemy razem przez symbolikę tak rzeczy, jak i bardziej elementarnych części Twoich przekonań, abyś mógł jeszcze raz spojrzeć na nie bez strachu. Wtedy Twoja decyzja będzie mogła być podjęta tak bez fizycznego, jak i psychicznego nacisku ego. Wiele rzeczy jest wyjaśnione w Kursie, wielu rzeczy się domyślasz. Z radością i dobrze ulokowanym zaufaniem możesz prosić o pomoc. Uczysz się.


Lekcja 15 System.

Automatyczny system naprowadzający na błąd (ego) działa jak pierwotne, drapieżne, dzikie zwierze; jego celem jest Twoja „ śmierć”. A ponieważ ono o tym wie, że to jest niemożliwe, musiało stworzyć szereg wymyślnych pułapek- pokus, byś nic nie podejrzewając mógł zostać przez nie usidlony.

 Działa w czasie i przestrzeni, jednak, tak jak Ty nie jest z nimi związany. Jest ideą zrodzoną z pierwotnego lęku przed karą, którą jakoby miałby się na Tobie zemścić Bóg w wyniku Twojego chwilowego odwrócenia się od niego. Sam wymyśliłeś sobie tę karę, która symbolicznie jest opisywana w Biblii jako postać przebiegłego „węża” ( ego), który podaje Ci jabłko (pokusę) w ten sposób wypierając się całej odpowiedzialności za samo ukaranie się, umówiłeś się z ego, że to ono będzie złem samemu „umywając ręce” , „w spokoju” zapominając o Swojej Jedności z Bogiem.

Jednak to, co myślisz, że zrobiłeś, do tej pory nie daje Ci spokoju, bo wypartą winę cały czas nosisz w sobie (gryzie Cię sumienie), a dodatkowo pamiętasz w swym zapomnieniu (nieświadomości) „tajną” umowę z ego i teraz ponieważ po dwakroć się boisz – kurczowo trzymasz się zastępczego, efemerycznego świata pozornych zmian, nieistniejących początków i nieskończonych końców.

Według swego mniemania byłeś ‘wolny” i mogłeś pobawić się po swojemu. Ego wykorzystało Twoją pierwotną myśl oddzielenia, , by móc „powstać”. Pierwsza „myśl oddzielenia” powstała w wyniku Twojego błędu, na którą Bóg dał od razu odpowiedź w „postaci” Ducha Świętego; a ponieważ wiedział, że nic się nie stało, w Niebie nie nastąpiła żadna zmiana. Jednak (wracając do tego samego momentu w ko”s”micznej pomyłce)Ty na własną prośbę Stworzyłeś myśl osobności, w której Twoje Tworzenie zostało odwrócone. Nie przestałeś Tworzyć jednak stworzyłeś coś na opak – dosłownie odwrotnie.

Odwrócenie jest niemożliwe, Tam, gdzie wszystko jest Jednością, Bóg od razu z radością pobłogosławił Twoje Stworzenie więcej dodając niż Ty starałeś się ukryć, a Wszystkie Twoje śpiące Stworzenia „myślą”, że są dotknięte- zarażone tą samą chorobą – grzechem pierworodnym, o którym – jako Twojej winie Ty pomyślałeś przez (ko”s”miczną) chwilę. Zadaniem ego jest utrzymanie błędu (grzechu) w umysłach wszystkich Twoich Stworzeń – Braci - Rozszerzeń poprzez ich i Twoją ich nieświadomość. I w ten sposób „źle” nauczone Dzieci, nieświadome Tego Czym Są, śniąc - powielają błąd, jednak w Rzeczywistości posiadają Wszystkie Atrybuty Boskości.

Wszystkie Dzieci Boże są na równi uprawnione do Miłości Bożej i Twojej, nie ma różnicy. Nie ma co płakać nad rozlanym mlekiem. Przeszłość minęła. To tylko sen, a Ty się budzisz. Zobaczysz jeszcze Wszystkich Swoich Braci, niezależnie od roli, jaką podjęli się zagrać dla Ciebie. Pamiętaj, zawsze przebaczam tylko sobie, swój własny błąd, który w Rzeczywistości nigdy nie miał miejsca. Teraz wiedząc, że Ja to uczyniłem - mogę to odczynić. Przestaję słuchać ego, równocześnie rozpoznając jego sztuczki – wszelki lęk, wina i wszystkie ich pochodne łącznie z ego – przestają mieć nade mną władzę.

To jest największy, utrzymywany poza świadomością paradoks, „tajemnica”, którą ukrywasz przed Samym Sobą.


Lekcja 16 Metafizyka.

Znajdujesz się przed otwartą bramą Nieba (jest ona tak szeroka, że mieści wszystkich i wszystko od razu). Nigdy nie była zamknięta. Tylko pozorny „natłok innych obowiązków” powstrzymuje Ciebie przed skorzystaniem z Tego zaproszenia. Chcesz kontroli dla siebie, bo to jest Twoja ostatnia obrona – chcesz być szczególny. Tak było zaplanowane twoje piekło – tworzę wszechświat bez Miłości – Jedynej Rzeczywistej przyczyny wszystkiego.

W swojej chwilowej naiwności wziąłeś Wszystko, co miałeś i zostawiłeś To, wchodząc w nicość. Twoje uzurpowanie siebie (bez Boga) jako jedynej przyczyny wszystkiego sprowadziło na Ciebie poczucie winy – rzecz, która w Królestwie jest po prostu niemożliwa, tylko tutaj w Twym złudzeniu – we śnie Dziecka Bożego mogło się to wydarzyć. W rzeczywistości nic, nigdy się nie wydarzyło. Niebo pozostaje Wieczną Doskonałością, a Ty śnisz o rzeczach pozornych, lecz „bardzo ważnych” dla Ciebie.

Duch Święty widzi je wszystkie, zawsze przypominając Tobie o Tobie, delikatnie odkrywając Ci na Twoją prośbę wszystko, co zapomniałeś. Nie dziwi więc fakt, że po chwilowym „zauroczeniu” odkryciem rąbka „tajemnicy”, ego, czując zagrożenie – może zareagować wzmożonym lękiem. Bądź na to przygotowany i pamiętaj, nie Jesteś sam. Gdy zacznie się zmieszanie i myślenie typu: które sprawy w dotychczasowym życiu mogę zostawić pod kontrolą Duchowi Świętemu, a które „muszę” rozwiązać sam – zauważ, że ten rodzaj niepokoju, jak zresztą każdy inny pochodzi od ego. Ego jest niepokojem; dosłownie – myślą napawającą lękiem. Jeśli będziesz uważny możesz zachować wtedy spokój - po to są lekcje – bo właśnie wtedy, praktykując zaczynasz mieć władzę nad strachem.


Lekcja 17. Ewa jest wolna.

Dziś przypomnisz sobie jak działa automatyczny sędzia w Twoim umyśle. Po prostu go obserwuj (swój umysł) oglądając film, jednak pamiętaj , aby go nie oceniać (swojego umysłu). Aby nie dać sobie zapomnieć o celu – ustaw alarm (budzik) co 10 min i przypomnij sobie, co jest celem tej lekcji. Przesłanie filmu wraz jego symboliką dotrze do Ciebie samo.

https://www.youtube.com/watch?v=bRN-rb3nOec


Lekcja 18 Dziękuję Ci.

Przy odrobinie uważności zauważyłeś jak umysł egotyczny automatycznie wybiera „w Twoim” imieniu według programów nim zawiadujących– co jest dobre, co złe; komu możesz wierzyć, a komu nie ufać; kto ci się podoba, lub wręcz przeciwnie i która „racja”(prawda)jest do zaakceptowania, a na którą musisz uważać, żeby nie wypaczyła Twojej dotychczasowej wiary (systemu odniesień) – bo to może zachwiać całym Twoim dotychczasowym światem.

Tak na co dzień działa automat – powtarza stare lekcje - programy, bacznie przyglądając się każdej nowości, która nie pasuje do starego systemu; i jeśli „ ewentualnie” ktoś inny zaakceptuje coś nowego, może następnym razem spojrzy na to inaczej. Jednak jeśli ten „inny” też pozostaje uśpiony w swoim ograniczeniu – żaden automat nosa nie wyściubi poza utarte ścieżki ignorancji … , bo nie wypada być innym, wychodzić przed szereg.

Nie szukaj sensacji tam gdzie jej nie ma. Temat ujęty w materiale filmowym ukazuje tylko następny możliwy podział zwolenników nowej-starej myśli i ich adwersarzy, który jest tylko odzwierciedleniem pierwotnego oddzielenia i jego następstwa; podziałem komórki macierzystej, pierwotnej myśli podziału z której powstały pozory: dobro, zmieniające się w swoje przeciwieństwo i na odwrót, w złudnym postępie do nikąd.

Kochanie, szowinizm, jak każdy inny błędny osąd jest tylko wynikiem niezrozumienia, fakt, że w historii jego owoce były koszmarne, ale możesz być Tą, która zacznie widzieć inaczej, nie tylko dla Siebie. Historia minęła i rozpatrywanie jej w innym kontekście niźli uwolnienia się od niej jest wyłącznie niepotrzebnym wskrzeszaniem umarłego.

Zauważenie szerszego kontekstu jest wynikiem rozpoznania dynamiki ego, nieważne, czy w tym momencie grasz rolę męską, czy żeńską. Nie Jesteś postacią we śnie, lecz śniącym sen pozornego oddzielenia. Każdy moment jest możliwością zaistnienia Prawdy, Ona nie jest poza Tobą. Kurs podpowiada:

„Moc Świętości
Być może myślisz, że świętości nie można zrozumieć, ponieważ sam nie możesz zrozumieć, jak można ją rozprzestrzenić, by objęła każdego. A powiedziano ci, że aby świętość była świętą, musi objąć wszystkich. Nie martw się o rozprzestrzenianie świętości, gdyż nie rozumiesz natury cudów. Ani nie czynisz ich. To właśnie ich rozprzestrzenianie, daleko poza granice, które postrzegasz, dowodzi, że nie ty je czynisz. Dlaczego miałbyś się martwić, jak cud się rozprzestrzenia na całe Synostwo, kiedy nie rozumiesz samego cudu? Jedna cecha nie jest trudniejsza do zrozumienia niż całość. Jeśli cuda w ogóle istnieją, ich cechy muszą być cudowne, bo są ich częścią.

Istnieje tendencja do dzielenia wszystkiego na fragmenty, a potem do interesowania się prawdą zaledwie w małej części całości. Lecz to jest tylko sposób unikania całości lub odwracania się od niej w stronę tego, co myślisz, że potrafiłbyś lepiej zrozumieć. Jest to tylko kolejny sposób, za pomocą którego chciałbyś utrzymywać to zrozumienie. Ale lepszym i dużo bardziej przydatnym sposobem myślenia o cudach jest ten: Nie rozumiesz ich, ani częściowo, ani w całości. A jednak były i są dokonywane poprzez ciebie. Zatem twoje zrozumienie nie jest konieczne (do ich zaistnienia). Jednak jest wciąż niemożliwe, byś dokonywał czegoś, czego nie rozumiesz. Tak więc musi być Coś w tobie, co je niewątpliwie rozumie.

Cud nie może się tobie wydawać naturalny, gdyż to wszystko, co uczyniłeś by zranić swój umysł, sprawiło, że stał się on tak nienaturalny, iż nie pamięta, co dla niego jest naturalne. A gdy mówi ci się, co jest nienaturalne, wówczas nie potrafisz tego zrozumieć. Rozpoznanie części jako całości i rozpoznanie całości w każdej części jest doskonale naturalne, bo właśnie w ten sposób myśli Bóg, a to, co jest naturalne dla Niego jest naturalne dla ciebie. Całkowicie naturalne postrzeganie pokazałoby ci natychmiast, że stopniowanie trudności cudów jest zupełnie niemożliwe, ponieważ wymaga zaprzeczenia tego, co znaczy cud. Gdybyś potrafił pojąć sens cudów, ich cechy nie mogłyby wywoływać twego zakłopotania.

Czyniłeś cuda, ale jest zupełnie oczywiste, że nie czyniłeś ich sam. Odnosiłeś w tym sukces zawsze wtedy, gdy sięgałeś do innego umysłu i łączyłeś się z nim. Kiedy dwa umysły łączą się w jeden umysł, jednakowo współdzieląc jedną ideę, zostaje nawiązana pierwsza więź i tworzy się wówczas pierwsze połączenie zespalające świadomość Synostwa w Jedność. Gdy utworzysz to połączenie, tak jak proponuje ci Duch Święty i zaoferujesz Mu je, by używał go do takiego zastosowania, jakie On uważa za odpowiednie, Jego naturalne postrzeganie twego daru umożliwi Mu zrozumienie go, a tobie umożliwi wykorzystanie tego zrozumienia dla siebie. Jest niemożliwe aby przekonać cię o rzeczywistości tego, co zostało niewątpliwie osiągnięte poprzez twoją chęć, kiedy wierzysz, że musisz to rozumieć, bo inaczej nie jest to rzeczywiste.

Jak możesz wierzyć w rzeczywistość, kiedy jesteś zdecydowany czynić ją nierzeczywistą? I czy jesteś naprawdę bezpieczniejszy, utrzymując rzeczywistość iluzji, niż byłbyś, gdybyś radośnie uznał prawdę za taką, jaka ona jest, dziękując jej za to? Czcij prawdę, która została ci dana i ciesz się, że jej nie rozumiesz. Cuda są naturalne dla Tego, Który mówi w imieniu Boga. Albowiem Jego zadaniem jest przetłumaczyć cud na wiedzę, którą on reprezentuje, a która jest dla ciebie ukryta. Niechaj Jego zrozumienie tego cudu ci wystarczy i nie odwracaj się od wszystkich świadków Jego rzeczywistości, których ci dał.

Żadne dowody nie przekonają cię o prawdziwości tego, czego nie chcesz. Jednak twój związek z Nim jest prawdziwy. Nie patrz na to ze strachem, ale z radością. Ten Jeden, którego wezwałeś, jest z tobą. Powitaj Go serdecznie i oddaj cześć świadkom, którzy przynoszą ci radosne wieści o tym, że On przybył. Prawdą jest, i właśnie tego się boisz, że uznanie Jego jest zaprzeczeniem tego wszystkiego, co uważasz, że wiesz. Jednak to, co myślisz, że wiesz, nigdy nie było prawdziwe. Jaką masz korzyść z uporczywego trwania przy tych poglądach i zaprzeczania dowodom prawdy? Albowiem jesteś już zbyt blisko prawdy by teraz się jej wyrzec i w końcu ulegniesz jej nieodpartemu urokowi. Możesz to teraz opóźniać, ale tylko przez krótki czas. Wezwał cię Gospodarz Boga, a ty usłyszałeś to wezwanie. Już nigdy więcej nie zechcesz tego, by całkowicie nie słuchać."


Lekcja 19 Tak, jak myślisz.

Twój umysł jest bardzo aktywny. Jeżeli jesteś w stanie obserwować go na poziomie myśli zauważysz tam dwa podstawowe sposoby myślenia – myślenie o braku i myślenie Słuszne. Każdy z tych systemów jest całkowicie odmienny i przynosi inne owoce.

Myślenie o braku i konieczności jego uzupełnienia jest paliwem ego, formą dla jego projekcji – niedoskonałego świata zmian, który pokazują Ci oczy ciała.

Myślenie Słuszne jest myśleniem pełnym Prawdy, gdzie brak i niepewność nie mają miejsca.

Przejście z jednego systemu do drugiego jest celem Kursu, gdzie Chrystus naucza: „Jesteś zbyt tolerancyjny wobec błądzenia umysłu i biernie pozwalasz swojemu umysłowi mylnie wytwarzać”

I

„Śnisz o pustyni, na której miraże są twymi rządcami i dręczycielami, lecz te obrazy pochodzą z ciebie. Ojciec nie uczynił pustyni, a twój Dom wciąż jest z Nim. By powrócić przebacz swemu bratu, bo tylko wtedy przebaczysz sobie.”


Lekcja 20.

„Twoim zadaniem nie jest szukanie miłości, lecz jedynie szukanie i odnalezienie barier, które wzniosłeś w sobie samym przeciw niej” – mowa jest o „szczególnej miłości” i „szczególnych związkach”. Kurs Cudów Rozdział 16 podrozdział IV „Złudzenie i rzeczywistość miłości” i V „Wybór uzupełnienia”.

Dobrą pomocą w przybliżeniu tematu może być film:


https://www.youtube.com/watch?v=Iirka1TCqKM


Lekcja 21 ”Każdy” ma „swoje” PARA-noje.

A kiedy w końcu zrozumiesz, że to nie świat jest chory, tylko Ty - czyli pozorne, egotyczne „ja”, które w sobie nosisz, wtedy będziesz mógł odnaleźć lekarstwo na „całe to zło” – tam, gdzie ono jest, a nie tam, gdzie ego posyła Cię, byś Go nie odnalazł.

Jeśli nie potrafisz zmienić (zrozumieć) swojego umysłu –nie potrafisz zmienić niczego.

Jeżeli na bardziej podstawowym, fundamentalnym poziomie twórczym wejdziesz w koniunkcję z Sobą Prawdziwym –Tym co Jest –możesz pozwolić Sobie wpłynąć( poprzez zrozumienie mocy twórczej myśli) na swoje postrzeganie i możesz wpłynąć na projekcję innego (pozornie oddzielonego) umysłu aby przestał ranić siebie i innych.

Zawieracie wtedy Pokój – następuje naturalne łączenie się Syna Bożego z Ojcem.

Dlatego przyczyną cudów na poziomie umysłu jest jego gotowość na nie, co jest równoznaczne, z brakiem opierania się (Twojej podstawowej funkcji współtworzenia w tworzeniu i współuczestniczeniu w Doskonałości). Cuda są wtedy naturalne i nie wywołują niepożądanej reakcji strachu graniczącego z paniką, co wynikło tylko i wyłącznie z niezrozumienia. którym do tej pory umysł, który uznał siebie za „winny” bronił się wyparciem i projekcją na poziomie skutku (formy), mylnie utożsamiając się z nią.

Nie jest niczym dziwnym, że podczas przechodzenia przez struktury – obrony ego, ochoczo chce ono( poprzez Ciebie, który myślisz jeszcze jego kategoriami ograniczania i bycia ograniczonym), by wykorzystać wszystkie moce, o których się nagle dowiaduje, w swoich niepokojowych celach, dlatego tak silnym wydaje ci się być jego pokusa wykorzystania tego dla ”magii” egocentrycznego, szczególnego oszustwa : „ja chcę mieć więcej, chcę być inny, bardziej szczególny, lepszy, gorszy, bardziej cierpiący, mądrzejszy, bogatszy od moich Braci”.

Wykorzystanie cudów w celach widowisk jest niezrozumieniem Twojej natury i jest jej nadużyciem, bo tak naprawdę utrzymuje cię w więzach ego, a tego nie chcesz. Wiem, że w tej chwili możesz myśleć inaczej, jednak ból ma swoje granice, a ból i wolność są owocami dwóch kompletnie niekompatybilnych systemów myślowych. Tak więc szybko zrozumiesz, że nie chcesz więzić swoich Braci by podziwiali Cię jako czczego bożka, bo wiążąc ich – więzisz siebie, a uwalniając – uwalniasz.

Tak więc do momentu, kiedy nie myślisz Słusznym Umysłem – wszystko jest „nie tak jak myślisz” – czyli na opak. Normalne jest nienormalne, a nienormalne wydaje się, a w Twoim mylnym postrzeganiu ,wręcz jest – na Twoją prośbę normalne. Nie jesteś formą i nie masz z nią nic wspólnego, nie jest Ci do niczego potrzebna, i tylko w Nim rozpoznasz Siebie I Swego Brata Jednym w Niebie, wszystko inne jest nauką, przebaczeniem – rozpoznaniem tego, czego nie ma, chwilową umiejętnością konieczna dla Ciebie by powrócić.

Pomocnym będzie:

https://www.youtube.com/watch?v=u7iJVL2nwMI


Lekcja 22 Poza Bi-znes, czyli poza dualizm.

Doskonale naturalnym i doskonale wskazanym jest dla Ciebie nauczyć się słuchać ze zrozumieniem, który głos pochodzi od ego, a który jest Głosem za Bogiem, bo jeden wyzwala, a drugi więzi. Dobrą lekcją jest ostatni materiał filmowy (jego symbolika), na którym dobrze jest to sprawdzić. Każdą pozornie ukrytą naukę za każdym razem słuchając z uwagą będziesz rozumieć głębiej.

Ofiara, a dawanie (dzielenie się).

Dawanie i dostawanie (otrzymywanie) jest jednym. Choć w Prawdzie niczego nigdy Ci nie brakuje, w tym świecie nieodzownym jest wymiana. Jeżeli dajesz, podświadomie wiążąc to ze stratą – tworzyłeś sobie dług. Musisz zrozumieć, że wszystkie rzeczy, sytuacje i myśli na tym świecie nie są „twoje”. Pochodzą one z Twojej historii - pozornego czasu, który w Rzeczywistości nie istnieje. Historii tej możesz używać poprawnie, kiedy zaczniesz ją rozumieć, a rozumiesz coraz więcej.

Inwestowanie „swoich” środków (tak czasu, jak i pieniędzy, chęci itd.) w naukę jest tylko wyrazem Twojej Woli Wyzwalania z tego, co uczyniłeś. Więc oczyść branie i dawanie z wszelkich zbędnych naleciałości. Są one wynikiem szczególności, że chcesz mieć „więcej” – narcystycznej chęci bycia „innym”. Nie ważne, czego chcesz więcej: bólu, czy pieniędzy; panowania, czy poddaństwa; szczególnej miłości, czy szczególnej nienawiści itd. Wszystko to są oscylacje tego samego odwrócenia.

Jeżeli chcesz lub musisz coś komuś dać (oddać) – daj to zawsze z całego Serca, dziękując, że MOŻESZ to dać i nie bój się o efekt, bo musisz pamiętać, że dajesz Tylko Sobie. Dawanie jest dowodem posiadania. Twoja błędna potrzeba szczególnej miłości błędnie związała Cię z ofiarą, i że jakoby musisz coś ofiarować, żeby coś dostać w zamian (kupić-odkupić przez ofiarę).

Zgodzę się, pamiętając błędną karę ofiary, którą tak czczono w starym testamencie, ponieważ to złe ziarno głęboko zostało zasiane w Twoją podświadomość. Sam ją zrozumiesz i jej błędne wyniki. Przez wieki powszechnego błędu zbierało ono plony i produkowało ofiary. Przebacz to.

Zrozum co cud czyni – jest natychmiastowym przeniesieniem w wymiar niewidzialny, po to, byś Tam wraz ze Swoim „starszym” Bratem rozpoznał nieistotność błędu. Owoc (plon) Twego rozpoznania tu, w tym świecie również jest natychmiastowy, ale ty nie jesteś jeszcze w pełni na to gotowy, dlatego dostrzegasz Go w „zanieczyszczonej” formie.

Przypomnij sobie reakcję Swoją i Twoich Braci na objawienia – strach, lęk, obawa, panika, unik, odstąpienie są skutkiem braku zrozumienia, a ten wynika z błędnego nauczania i błędnego uczenia się, (generalizując )że Ty nie jesteś godzien. Twoja gotowość zależy od Twojej Woli, zanieczyszczona wizja jest tylko skutkiem Twojego jej opóźniania. Wcześniej była mowa, jak wykorzystałbyś Owoce bez Mojej kontroli, nie miej więc pretensji, że w Twoim mniemaniu wszystko „dzieje się” tak wolno. Zaufaj, puść to i Mnie pozwól wieść drogą. Ja Jestem na razie Jedyną pewnością w Twojej niepewności.
Pamiętaj: Szczęście to Jedność z Bogiem, nieszczęście to Jego brak.


Lekcja 23 Nie boję się Twojego strachu.

Nie jesteś inny. Jesteś taki sam. Oglądanie, a przejście przez ten proces, to dwie róże sprawy.

The Work by Byron Katie:

https://www.youtube.com/watch?v=AqbBaNlyOTY


Lekcja 24 Cuda a egzorcyzmy.

Kiedy masz już na tyle otwarty umysł, że każde złudzenie rozpoznawalne jest jako zjawa, wtedy ono przestaje mieć wpływ na Ciebie; a ponieważ wiesz, że jego zawodzenie (czepialstwo, uciążliwość) jest proszeniem o uwolnienie – pomagasz mu, puszczając wolno. Ono także to rozpoznaje, że nie musi się już czepiać niczego, bo Ten ,który je wymyślił po prostu rozpoznał nic jako nic.

I znów tylko przypominam Wolnym o ich Wolności. Piórko nic nie waży. Skrzydła, na których wydawało się Tobie, że latasz – rozpoznane – są bez wagi. Zabobon niepotrzebnie nadmuchany przez zbędne nadanie mu wiary, jak balon – unosi się tylko tam, gdzie czuje, że może odnaleźć brak wiary, aby po raz wtóry, niepotrzebnie ukazać się i „czepić” na chwilę, spoglądając ku Temu, który nie pamięta Czym Jest.

Omam jest dosłownie wołaczem: O! Mam!

Bądźcie przechodniami.

Przebaczenie przewija się przez całe zbawienie, jako program uwalniający, powstały w złudzeniu, by uwolnić od jego złudzeń. Proste jest proste. Niekoniecznie łatwe do zrozumienia przez tych, którzy nie chcą zrozumieć, jednak dalej pozostaje proste. Najkrótszym odcinkiem łączącym dwa punkty jest linia prosta. Kiedy to zobaczysz - TO ZOBACZYSZ. Wielkie Promienie nie są zarezerwowane tylko dla „świętych”, są widoczne dla każdego, kto zrozumiał i uwierzył, bądź uwierzył i zrozumiał; jedno nie przeczy drugiemu.

Jeżeli uznajesz, że życie Tobie przeszkadza, w jakiejkolwiek formie – poproś o pomoc kogoś, kto zajmuje się tym „zawodowo” i nie miej złudzeń, że będzie to zrobione bez Twego udziału; ponieważ tym samym zgłaszasz swoją Gotowość na Wolność. Im szybciej podejmiesz decyzje tym szybciej zaznasz Pokoju. Nie musi to być osoba duchowna, może to być ktoś , kto równie skutecznie doprowadzi Cię do Prawdy, momentu, kiedy zrozumiesz.

Zaufaj. Z Miłością Jacek Barda


Lekcja 25 Światło.

Egzorcyzmy są następnym symbolem niezrozumienia (zabobonu). Są błędnie rozumianym i błędnie funkcjonującym programem podświadomości, że jakoby jest coś, czego możesz się bać, a co może być twoim „panem”. Wszystko, co wytworzyłeś bez Boga projektujesz w oparciu o pozornie zewnętrzne lustro-ekran, jest to mylna świadomość, że jakoby jest coś poza Tobą.

Dosłownie jak Alicja z krainy czarów, wytworzyłeś w swym umyśle fikcję i oglądasz ją od wewnątrz integrując się z postacią z bajki. Czasami „sen” jest fajny, a czasami nie. Oczywiście, masz wpływ na nie, jednak nie z poziomu uczestnika snu, lecz śpiącego, który przestał śnić.

Dlaczego? Ponieważ chwilowy błąd Syna Bożego (dobrze opisany w przypowieści o „synu marnotrawnym”) spowodował „wielki wybuch” - swój los oddałeś chaosowi, bezmyślnemu systemowi nierozpoznającemu, że jest ślepy. Błędna świadomość zaprzecza, bo jest zaprzeczeniem. Dlatego odwrócenie tego jest powrotem, włączeniem Światła. Przebudzeniem się.

Możesz bez uszczerbku przejść przez lustro rozpoznając to, jako ogólny, złudny program, którym zawiaduje przypadek, tępy, ślepy los, a uczestnicy są jak błędny rycerz walczący z wiatrakami. Czujesz to, Światło logiki i słusznego myślenia, poparte racjonalizmem mogą to rozpoznać, mamy już wystarczającą ilość przykładów poczynając od Nauczycieli, poprzez nauki ścisłe, jak chociażby fizyka kwantowa. System pozornie przyspieszył, żeby utrudnić śpiącym rozpoznanie, próbuje się bronić – to nic nie da jest bezsilny, bez Twojego zasilania. Pozorny ruch donikąd nie ma sensu. Każdy zwróci się do Środka, do Źródła Życia, albowiem Ty Jesteś Jego Mądrością.

Otwarcie i gotowość pozwala Temu Być – zaistnieć także tutaj, gdzie do tej pory nie uświadamiałeś sobie Swojej Pełni. Jesteś Godny.

Howk.
Amen.
Alleluja.


Lekcja 26 Drugie przyjście.

Kiedy życie Ci przeszkadza znaczy, że coś cię uwiera, i jak kamień w bucie, przy każdym kroku, przeszkadza iść dalej.

Skrajności.

Nie bez przyczyny używamy tak „drastycznych” przykładów. Są one tylko po to, żeby Ci uzmysłowić, że nie ma trudności, ani stopni w cudach – wszystkie są takie same. Zarówno kamyczek, jak i wielka skała są równie nieistotne. Ciężar podążania samemu (winy) jest niemożliwy do udźwignięcia i kompletnie niepotrzebny. Twoje możliwości poznawcze umożliwiły Ci dostęp do wiedzy, z której mądrość wskazuje Ci skorzystać. Jest dobry czas, aby to rozpoznać. Nie znaczy to, że inny czas jest „zły”, oznacza to tyle, że możesz przestać nieść krzyż, ponieważ dawno został odłożony. Takie jest znaczenie Drugiego Przyjścia Chrystusa.

Co to jest przebaczenie?

Przebaczenie uznaje, że to, co myślałeś, że twój brat ci uczynił, w ogóle się nie zdarzyło. Ono nie ułaskawia grzechów, czyniąc je prawdziwymi. Ono rozpoznaje, że grzechu nie było. I poprzez takie spojrzenie na grzech są przebaczone wszystkie twe grzechy. Czym jest grzech, jak nie fałszywą ideą na temat Syna Boga? Przebaczenie tylko widzi jej fałszywość i dlatego pozwala jej odejść. A miejsce idei grzechu zajmuje teraz Wola Boga.

Nieprzebaczająca myśl wytwarza osąd, który nie wzbudza żadnych wątpliwości, chociaż nie jest prawdziwy. Umysł, który tak działa, jest zamknięty i nie zostanie uwolniony. Taka myśl ochrania projekcję, napinając jej łańcuchy, tak, że zniekształcenia są bardziej ukryte i zasłonięte; mniej podatne na wątpliwości i trzymane dalej od rozumu. Cóż mogłoby przeszkodzić utrwalonej projekcji w realizacji jej upragnionego celu?

Nieprzebaczająca myśl czyni wiele różnych rzeczy. W oszalałym działaniu dąży do osiągnięcia swego celu, przekręcając, wywracając i burząc wszystko, co jej przeszkadza na wybranej przez nią drodze. Zniekształcenie jest jej celem i zarazem środkiem, poprzez który chciałaby swój cel realizować. Przystępuje do swych wściekłych prób obalenia rzeczywistości, nie przejmując się niczym, co wydawałoby się być sprzeczne z jej punktem widzenia.

Z drugiej strony, przebaczenie jest ciche i spokojne, nie czyniąc niczego. Nie obraża żadnego aspektu rzeczywistości, ani nie zmierza do jej naginania według swych upodobań. Ono tylko patrzy, czeka i nie osądza. Ten, kto by nie chciał przebaczyć, musi osądzać, ponieważ musi usprawiedliwić swe niepowodzenie w przebaczeniu. Ale ten, kto by chciał sobie przebaczyć, musi nauczyć się witać prawdę taką, jaką ona jest.

Nie czyń więc nic i pozwól przebaczeniu pokazać ci, co masz robić, poprzez Tego, Kto jest twym Przewodnikiem, twoim Zbawcą i Opiekunem, mając niezachwianą nadzieję i pewność twego ostatecznego sukcesu. On już tobie przebaczył, ponieważ taka jest Jego funkcja, dana Mu przez Boga. Teraz ty musisz współdzielić Jego funkcję i przebaczyć temu, kogo On zbawił, kogo bezgrzeszność widzi i kogo czci jako Syna Boga.


Lekcja 27 Rozdwojenie Jaźni, czyli inna optyka świadomości.

Nauka jest tylko chwilą, w której rozpoznajesz czy chcesz dalej pozostawać w szponach egotycznej przeszłości, czy pozwalasz Sobie i Swej Przyczynie, Swemu Ojcu i Swojej Matce być Tym, czym Jest. Dla jasności. Kiedy masz otwarty umysł, zaczynasz dostrzegać, że to w Tobie jest rozdwojenie i to jest w porządku. Postrzegasz Źródło, w którym odnajdujesz Siebie, lecz jeszcze nie do końca rozpoznajesz jego znaczenie.

Jako Dziecko Boże w rozpoznaniu, że Jesteś godny Swego Ojca masz umysł, którym myślisz. Myślisz tym umysłem albo z Bogiem, albo z ego; - bożkami przeszłości. Jeśli myślisz z bożkami przeszłości wynikiem będzie kręcenie się w kółko, biblijny „sen Adama” – przeszłość odgrywana będzie tą samą, wciąż, i wciąż, w trochę innej formie, lecz to stale będzie przeszłość, która już minęła, a co się z tym wiąże, wynikiem będzie przemijanie i zawsze pozorna śmierć formy, z którą się błędnie identyfikujesz.

Twoją naturą jest Boskość, a Domem Wieczne Niebo, co Jest Jedno Jest Tym Samym. Jaźń ucząca się jest tą samą Jaźnią, która do tej pory więziona była w kieracie egotycznego myślenia, jednak dostrzegła inną możliwość i wiedziała, bo rozpoznała, że jest Ona Dobra. Przypowieść o synu marnotrawnym już znamy, a jego bliższą oryginałowi treść wraz z tłumaczeniem symboliki zajdziemy w „Zniknięciu wszechświata” G. Renarda.

Przytoczę tutaj jeszcze jedną metaforę, zawartą w Jego przesłaniu, która dobrze obrazuje inne spojrzenie na dotychczasowe myślenie o zbawieniu.

Alegoria jaskini Platona.
"Obraz ten przedstawia uwięzionych w jaskini ludzi, skutych łańcuchami, tak, że nie mogą ruszyć nie tylko głową, ale nawet oczami. Jedyne, co mogli dostrzec, to ścianę jaskini przed sobą. Obrazy, które postrzegali na ścianie i niewyraźne dźwięki, które do nich dolatują są wszystkim, co dochodzi do ich świadomości. Przebywają w niej tak długo, że to jest jedynym, co pamiętają. Myślą, że to, na co patrzą, jest rzeczywistością. Choć wszystko to jest dość przytłaczające, tak do tego przywykli, że pogodzili się z tym i pod pewnym względem było to dla nich wygodne.

Pewnego razu jednemu z nich udało się uwolnić z więzów i wtedy dostrzegł, że jest w jaskini, dostrzegł również przebijający się do niej promień światła. Minęła chwila czasu, nim przyzwyczaił się do światła, następnie ruszył do wyjścia i zauważył ludzi, których tylko cienie widział tylko do tej pory na ścianie jaskini. Kiedy zrozumiał, że więźniowie wewnątrz jaskini nie mają pojęcia, że to, co widzą jest nieprawdziwe, uwolniony więzień wraca i opowiada im o tym, co zobaczył. Lecz oni tak przywykli do tego, co widzą, że nie chcą nawet słuchać tego, co chce im powiedzieć ... "

Każdy budzący się dzień jest nową Ideą, Świętą Chwilą, nową Salą Lekcyjną w której uczysz się pamiętać Teraz, widzieć każdą rzecz na nowo, bez cienia przeszłości. Teraz to jest przewodnim tematem każdej lekcji. Kiedy lekcje są ukończone - Widzisz inaczej. W międzyczasie możesz mieć wiele przebłysków Świata Rzeczywistego.

Kluczowym jest Twoja decyzja o Nauce – innej możliwości, doświadczania i w tego wyniku uprzytomnienia sobie bycia Jednym z Bogiem. Decyzja ta jest podejmowana zawsze, kiedy Twoje Tutaj styka się z Teraz, gdzie za każdym razem puszczając starą interpretację ego, otwierasz się na nowe postrzeganie z Duchem Świętym.

Bądź spokojny o tę chwilę, kiedy optyka Twojego postrzegania się zmienia. I tylko rozpoznaj w swym rozsądku opór, którym ego próbuje zburzyć Pokój, kiedy się budzisz. Poświęć mu (ego) swoją uwagę, kiedy ten świat i jego myślenie potrzebuje jeszcze przez chwilę Ciebie i pomyśl:

Pamiętam, że śpię, przebaczam zarówno wyprojektowywanym przez siebie obrazom, jak i sobie ich śnienie. Teraz jest tylko niewinność i łączę się z Duchem Świętym w Pokoju.

Wraz z postępem nauczania każdy atak zostanie rozpoznany jako proszenie o Miłość i przebaczenie, w którym Twój Brat mówi do Ciebie Twoimi słowami, których do tej pory nie rozumiałeś. Przebacz Mu, bo tylko wtedy przebaczysz sobie.
Z Miłością.


Lekcja 28 Odpowiedzialność. Czytaj: Wolność.

Kurs cudów. Rozdział 21 wybrane fragmenty

Postrzeganie jest wytworem projekcji. Świat, jaki widzisz, jest tym, co Ty mu dałeś; niczym więcej. Lecz choć nie jest niczym więcej, nie jest niczym mniej. Dlatego dla Ciebie jest ważny. Jest świadkiem stanu Twojego umysłu; zewnętrznym obrazem wewnętrznej kondycji. Jak człowiek myśli tak postrzega. Dlatego nie usiłuj zmieniać świata, lecz postanów zmienić swoje myślenie o świecie. POSTRZEGANIE JEST SKUTKIEM, A NIE PRZYCZYNĄ. To dlatego stopnie trudności cudów są bez znaczenia. Wszystko, na co patrzy się Wizją jest uzdrowione i święte. Wszystko postrzegane bez niej – nic nie znaczy. A gdzie nie ma znaczenia, tam jest chaos.

Potępienie jest Twoim osądem siebie samego i będziesz dokonywał jego projekcji na świat. Widząc go jako potępiony, widzisz jedynie to, coś Ty uczynił, by skrzywdzić Syna Bożego. Jeżeli widzisz nieszczęście i katastrofę to próbowałeś Go ukrzyżować. Jeżeli widzisz świętość i nadzieję – przyłączyłeś się do Woli Bożej, by Go uwolnić. Nie ma wyboru pośredniego prócz tych dwóch decyzji. I ujrzysz świadectwo wyboru, który dokonałeś i po nim nauczysz się rozpoznawać, co postanowiłeś. Świat, jaki widzisz, pokazuje jedynie, jak wiele radości pozwoliłeś sobie widzieć w sobie i przyjąć za swoją. I jeśli to jest jego znaczenie to moc dawania mu radości musi znajdować się w Tobie.



Powtarzaliśmy o jak mało jesteś proszony, by nauczyć się tego kursu. To jest ta sama odrobina chęci, którą musisz mieć, by cały Twój związek został przekształcony w radość; ten mały dar, który ofiarowujesz Duchowi Świętemu, za który On daje Ci wszystko; ta mała drobina, na której opiera się zbawienie; drobna zmiana myślenia, przez którą ukrzyżowanie zmienia się w zmartwychwstanie. A będąc prawdziwą, jest tak prostą, że nie może się nie powieść jej zupełne zrozumienie. Może być odrzucona, lecz nie niejednoznaczna. A jeśli teraz decydujesz przeciw niej, to nie dlatego, że jest niewyraźna, lecz raczej dlatego, że w twoim osądzie ten mały koszt wydaje się zbyt wielkim do zapłacenia za pokój.

To jedyna rzecz, jakiej potrzebujesz dla wizji, szczęśliwości wyzwolenia od bólu i zupełnego ujścia od grzechu, by to wszystko zostało Ci dane. Rzeknij tylko to, lecz mając to na myśli bez zastrzeżeń, bo w tym znajduje się moc zbawienia:

Ja Jestem odpowiedzialny za to, co widzę.
Ja wybieram uczucia, których doświadczam i Ja decyduję, jaki cel chciałbym osiągnąć.
I o wszystko, co zdaje mi się przydarzać, ja proszę i otrzymuje jakom prosił.

Nie oszukuj się dłużej, żeś jest bezradny wobec tego, co Ci jest czynione. Lecz przyznaj, żeś się pomylił, a wszystkie skutki Twoich pomyłek znikną.

Jest niemożliwe, by Syn Boży był po prostu wydany na pastwę zdarzeń spoza Siebie. Jest niemożliwe, że zdarzenia, które Go spotykają nie były Jego wyborem. Jego moc decydowania określa każdą sytuację, w której zdaje się znajdować przez traf, lub przypadkowo. Żaden traf, lub przypadek nie jest możliwy we wszechświecie stworzonym przez Boga, poza Którym nic nie ma. Gdy cierpisz – Twoim celem był grzech. Jeśli jesteś szczęśliwy – dałeś moc decydowania Temu, kto musi decydować dla Ciebie za Bogiem.


Lekcja 29 JAK DOKONUJE SIĘ UZDROWIENIE?

Uzdrowienie wymaga zrozumienia tego, po co istnieje iluzja choroby. Bez tego uzdrowienie jest niemożliwe.

Uwaga! Przypominam: każda lekcja kursu cudów ma jeden cel: zmienić stare, egocentryczne myślenie, którego skutkiem są choroba, brak , ból itd.; na nowe myślenie, które przywraca Pełną Moc Twego Umysłu w wyniku zrozumienia i praktykowania Jego nauk, naturalnym wynikiem tego procesu są zmiany. Jednak najpierw to wymaga oczyszczenia i zrozumienia błędu, co wiąże się z Twoją chęcią uczenia się. I tylko od tego zależy wynik nauki – zmiana postrzegania, normalność cudów itd.

I. Postrzegany Cel Choroby

Uzdrowienie jest osiągane w chwili, gdy cierpiący już dłużej nie widzi żadnej wartości w bólu. Któż chciałby wybierać cierpienie, jeśli nic by mu ono nie przynosiło i nie stanowiłoby dla niego żadnej wartości? Gdy ktoś opowiada się za bólem, musi wtedy myśleć, że jest to niewielka cena do zapłacenia za coś, co ma znacznie większą wartość. Albowiem choroba jest wyborem; decyzją. Jest to wybór słabości, w błędnym przekonaniu, że to jest siła. Gdy to ma miejsce, prawdziwa siła jest widziana jako zagrożenie, a zdrowie jako niebezpieczeństwo. Choroba jest metodą wymyśloną w szaleństwie, dla umieszczenia Syna Boga na tronie jego Ojca. Bóg jest widziany jako ktoś z zewnątrz, surowy i potężny, chętny do zachowania całej mocy dla Siebie. Jego Syn może Go pokonać tylko poprzez Jego śmierć.

I co w tym szalonym przekonaniu oznacza uzdrowienie? Ono oznacza klęskę Bożego Syna i tryumf jego Ojca, Który go zwyciężył. Ono reprezentuje ostateczny bunt w bezpośredniej formie, który Syn Boga jest zmuszony rozpoznać. Ono oznacza wszystko, co on by chciał ukryć przed sobą, aby chronić swoje „życie”. Jeśli jest on uzdrowiony, wówczas jest odpowiedzialny za swoje myśli. I jeśli jest on odpowiedzialny za swoje myśli, będzie zabity, aby mu udowodnić, jaki jest on słaby i żałosny. Ale gdy sam wybiera dla siebie śmierć, jego słabość staje się jego siłą. Teraz jest mu już dane dokładnie to, co Bóg by mu dał i wtedy już całkowicie przywłaszczył sobie tron swego Stwórcy.

II. Zmiana Percepcji; Zwrot w postrzeganiu.

Uzdrowienie musi zachodzić proporcjonalnie do rozpoznawania bezwartościowości choroby. Każdy potrzebuje tylko powiedzieć „To nie przynosi mi żadnej korzyści” i jest uzdrowiony. Ale by to powiedzieć, musi on najpierw rozpoznać pewne fakty. Po pierwsze, jest oczywiste, że decyzje są podejmowane przez umysł, a nie przez ciało. Jeżeli choroba jest tylko jakimś opartym na błędzie problemem, to wówczas dochodzi do jego rozwiązania i jest nim jakaś decyzja. I jeśli jest to decyzja, to podejmuje ją umysł, a nie ciało. Opór w rozpoznaniu tego jest ogromny, ponieważ istnienie tego świata, tak jak go postrzegasz, zależy od ciała, któremu przypisujesz podejmowanie decyzji. Takie określenia, jak „instynkty”, „odruchy” i tym podobne, reprezentują próby obdarzania ciała nie pochodzącymi z umysłu motywacjami. W rzeczywistości takie określenia tylko stwierdzają lub opisują problem. One go nie rozwiązują.

Akceptacja choroby jako decyzji umysłu, który w tym celu chciałby użyć ciała, jest podstawą uzdrowienia. I tak jest dla wszystkich form uzdrowienia. W kwestii uzdrowienia po prostu pacjent podejmuje decyzję o swym uzdrowieniu i wtedy powraca do zdrowia. Jeśli postanawia nie wyzdrowieć, nie będzie uzdrowiony. Kto jest tu lekarzem? Tylko umysł samego pacjenta. Tak, jak on postanowi, że ma być, taki też dostaje rezultat. Co prawda wydaje się, że pomagają mu w uzdrowieniu jakieś specjalne środki, ale one tylko nadają formę jego własnemu wyborowi. Wybiera je po to, aby nadać namacalną formę swoim życzeniom. I właśnie to one robią, nic ponadto. One tak naprawdę nie są wcale potrzebne. Pacjent mógłby wstać bez ich pomocy i powiedzieć: „One są dla mnie bezużyteczne”. Nie ma takiej postaci choroby, której nie można by wyleczyć natychmiast.

Co jest jedynym wymaganiem dla takiej zmiany percepcji? To po prostu jest to: rozpoznanie, że choroba bierze się z umysłu i nie ma nic wspólnego z ciałem. Ile to rozpoznanie „kosztuje”? Ono kosztuje cały świat, który widzisz, ponieważ ten świat już nigdy więcej nie zjawi się by rządzić umysłem. Albowiem wraz z tym rozpoznaniem, odpowiedzialność jest złożona tam, gdzie powinna spoczywać; nie na tym świecie, ale na tym, kto patrzy na ten świat i widzi to, czego tam nie ma. Patrzy on na to, co wybiera aby widzieć. Nic dodać, nic ująć. Świat mu niczego nie czyni. On tylko myśli, że tak jest. On też niczego nie czyni światu, ponieważ jest w błędzie na temat tego, czym świat jest. W tym tkwi zarówno uwolnienie od winy jak i choroba, bowiem są one czymś jednym. Jednak by przyjąć to uwolnienie, musi być zaakceptowana idea znikomości ciała, która głosi, że ciało nie ma znaczenia.

Wraz z tą ideą ból odchodzi na zawsze. Ale z tą ideą odchodzi także wszelkie zamieszanie na temat stworzenia. Czy nie wynika to z konieczności? Umieść przyczynę i skutek w ich prawdziwej kolejności, wówczas nastąpi generalizacja uczenia się i zmieni cały ten świat. Przekazana wartość jednej prawdziwej idei nie ma końca ani granic. Ostatecznym rezultatem tej lekcji jest pamięć Boga. Co znaczy teraz wina i choroba, ból, katastrofa i wszelkie cierpienie? Nie mając już żadnego celu, odchodzą. A z nimi także odchodzą wszelkie skutki, które wydawały się być przyczyną. Przyczyna i skutek tylko kopiują i powielają stworzenie. Widziane we właściwej perspektywie, bez zniekształceń i bez strachu, przywracają Niebo.


Lekcja 0 Słuszna decyzja.

Jak już wspomniałem masz dostęp do umysłu, którym niewątpliwie podejmujesz decyzje. Dopóki nie masz wglądu w całość bez Pomocy poruszasz się dosłownie po omacku, jak małe dziecko próbujące wszystkO świadomości napisano już wiele, zostanie Tobie dany wgląd skąd się wzięła i do czego służy.

W tej lekcji zajmijmy się znów, na chwilę tym, czego pozornie nie wiesz, bo tylko dobrze zrozumiana "pokora" doprowadzi Cię do doświadczania Jej Pełni. W chwili spokoju zrozum te słowa, lecz śmiało rozpoznaj również decyzje, które musisz podjąć, bo są niezbędne do życia tutaj, póki Twoje życie tego wymaga:

By móc cokolwiek słusznie osądzić trzeba by być w pełni świadomym niewyobrażalnie szerokiego spektrum rzeczy: minionych, obecnych i przeszłych. Należałoby z góry rozpoznać wszystkie skutki własnego osądu wywierane na każdego i wszystko, co byłoby nim w jakikolwiek sposób objęte. iego, na co natrafi. Nieraz się sparzy, jeśli nie ma przewodnika. I tak też jest z ludźmi.

„Suwerenna” decyzja nie zawsze oznacza dobrej decyzji, ponieważ taka zależy zawsze od punktu widzenia podejmującego ją osobnika; a jego decyzja jest ograniczona na tyle na ile jest jej (nie) świadomy.

Mądrość nie jest osądzaniem, jest zaprzestaniem osądzania. Dlatego odłóż osądzanie, nie z żalem, lecz z uczuciem wdzięczności, wypływającej ze zrozumienia. Teraz jesteś wolny, od ciężaru tak wielkiego, że mogłeś się pod nim tylko zataczać i upadać.



„Ten, kto jest niewinny niechaj pierwszy rzuci kamieniem”.

Każdy nieświadomy osąd jest jak kamień, zaś każdy świadomy jest jak cud, czyli kropla uzdrawiającej, żywej wody, która spada z Nieba na suchy i zakurzony świat, na który wygłodniałe i spragnione stworzenia przychodzą umrzeć. Ponieważ właśnie tym jest dobrze zrozumiane i praktykowane przebaczenie - promieniem, któremu pozwalasz oświetlić ciemność.

Tak też podążając w uważności spotkasz na swojej drodze dwa przesłania kursu: jeden będący instrukcją na czysto metafizycznym poziomie, drugi zawierający nauki na poziomie codziennego praktykowania przebaczenia – czy, jak to ujął Chrystus w Ewangelii Tomasza – „poznaniu tego, co jest przed twoim obliczem”.


Droga krzyżowa była skrajną lekcją nauczania. Nie jest niezbędne byś ją powtarzał, by się z niej uczyć. Rozpoznaj czym jest krzyż, droga i ich symbolikę. Nie ma potrzeby uczenia się przez ból. Jak mówi o sobie Kurs:

To jest kurs o przyczynie, a nie skutku.

Pamiętaj, że każde słowo jest tylko metaforą, czy to Chrystus, czy Budda, czy Allach, czy jakiekolwiek inne, bo podążasz tylko za tym, co jest za nimi ukryte, by dojść do jasności każdej nauki i jej Jednego Źródła – Boskiej nie dualistycznej, nie wybiórczej Miłości.

Czy nie czas już zsiąść z tej karuzeli; to jest tak, jak w starym powiedzeniu: „Jeśli zawsze postępujesz tak, jak postępowałeś do tej pory, to zawsze otrzymasz to, co otrzymywałeś do tej pory”. 

Odkrywając głębie i logikę nauk rozpoznajemy w nich Nauczyciela, który daje nam proste przesłanie:

Uczniowie zapytali go: „Kiedy przyjdzie Królestwo?”. Odrzekł : ono nie nadejdzie poprzez wyczekiwanie na nie. Nie będą mówić: „Patrz tu”, czy „Patrz tam”. Królestwo Ojca rozciąga się na ziemi, a ludzie go nie widzą.

Rzekli uczniowie do Jezusa: „Powiedz nam: - Jaki będzie nasz koniec?”. On odrzekł: „ Czy odkryliście już początek, że szukacie końca? Bo tam, gdzie jest początek, będzie koniec. Szczęśliwy ten, kto stoi na początku: ten pozna koniec i nie zakosztuje śmierci”.

i

Gdy czynicie dwa jednym i gdy czynicie wewnętrzne podobnym zewnętrznemu, a zewnętrzne podobnym wewnętrznemu, wyższe podobnym niższemu i gdy czynicie męskie i żeńskie w pojedyncze jedno, aby męskie nie było męskim, a żeńskie nie było żeńskim … wtedy wejdziecie do Królestwa.

Mamy dobry Przykład; a kiedy Twój umysł będzie kierował się ku tej nowej przygodzie, postaraj się pamiętać, że wszystko, co widzisz we wszechświecie postrzegania, ma dla Ciebie jeden z dwóch celów do wybrania. Jeden – osąd – zachowa Cię więźniem, drugi – przebaczenie – Cię wyzwoli.



Najświętszym miejscem na ziemi jest to, gdzie przeszła nienawiść stała się OBECNĄ MIŁOŚCIĄ.

Copyright Nazwa.pl